Degustacje PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
wtorek, 07 października 2008 10:26
Spis treści
Degustacje
Degustacje Słowenia
Degustacje Austria
Degustacje Francja
Degustacje Niemcy
Degustacje Węgry
Degustacje Hiszpania
Degustacje Nowa Zelandia
Degustacje Bośnia i Harcegowina
Degustacje RPA
Degustacje Chile
Degustacje Urugwaj
Degustacje Cypr
Degustacje Włochy
Degustacje Portugalia
Wszystkie strony
Aromaty w winieCo to jest wielkie wino ? Jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów w świecie wina jest pytanie, czy wielkość jakiegoś wina nie jest przypadkiem pojęciem bardzo osobistym i subiektywnym. Zgadzam się z tym, że uznanie wina za wielkiej przyjemność wynikająca z obcowania z nim jest czymś osobistym, ale ludzie jednak na ogół są zgodni, że pewne wina są rzeczywiście najwyższej jakości. Wielkie wina zadowalają zmysły, a jednocześnie prowokują i zaspokajają intelekt. Na świecie jest dużo smakowitych win, które dostarczają nam czysto zmysłowej przyjemności, a nie są złożone.


Dlatego też na następnych stornach serwisu chcę zaprezentować degustacje win z wybranych krajów. Zapraszam !

 


SŁOWENIA

Sauvignon 2005 (interesujące, ma styl)

Winnicą zarządza spółka akcyjna Jeruzalem Ormoz, założona w 1996 r. Interesująca architektonicznie, okrągła piwnica została zbudowana w 1967r. i przechowuje zbiór 4 mln litrów wina. To Sauvignon jest intensywne, lekko roślinne, łatwo uwodzi intensywnością. Może podobać się jego konsekwentny styl, czysty charakter i długi owocowo – woskowy finał. Wszyscy miłośnicy Sauvignon Blanc powinni wziąć je pod uwagę w swoich najbliższych degustacyjnych planach.


Rensky rizling „E” 2004 (interesujące, ma styl)

Wino z benedyktyńskiego opactwa w Admont. Sporo pracy w styl i klasę tych win włożył w swoim czasie austriacki enolog Erich Krutzler. Bez wątpienia jego wprawna ręka wpłynęła na ich konsekwencję i czystość. W przypadku tego rieslinga otrzymujemy wino świeże i owocowe (banany, sok z pomarańczy, świeże morele), ale są tu także mineralne aromaty gliny i typowy dla tego szczepu ton benzynowy. Dobre, zwarte, eleganckie i intensywne. Spodobać się może jego przyzwoita esencjonalność, odpowiednio długi finał i ładna mineralność.


Eisenthur (interesujące, ma styl)

Mieszanka gron pinot gris (60 proc.) i sipon (czyli furminta). Sporo nut kwiatów polnych, gruszek, jabłek, trochę miodu, suchego drewna, a także przyjemna mineralna nuta (jodu?). W ustach wino prezentuje się atrakcyjnie, smacznie, owocowo, jest rozwinięte, z dobrym ekstraktem. Bardzo ładnie wyważone. Zadowoli nawet wybredne gusta.


Chardonnay 2005 (niezłe, przyzwoite)

Winnice należące do rodziny Kristanãiã rozciągają się na 20 hektarach malowniczych stoków wzgórz Brdy. Ułożone są na charakterystycznych terasach o wysokości 150 m nad poziomem morza. Obecnie w winnicy pracują trzy pokolenia rodziny. Tu mamy do czynienia czystą i lekką interpretacją Chardonnay. Wyczuwalna śmietana, masło, orzechy laskowe, ciasto biszkoptowe. W ustach podobnie – jest świeże drewno, suche liście, świeże masło i nieagresywna goryczka. Ciekawe i niezbyt przeciążone Chardonnay. Warte uwagi.


Pinot Noir 2005 (niezłe, przyzwoite)

Pinot noir (modri pinot) z winnicy Kristanãiã. Od początku do końca w kieliszku panują typowe dla pinota rustykalne klimaty – obórka, stajnia, spalona guma, a także nuty owocowe: maliny, jeżyny, dzikie jabłka plus herbata hibiskusowa i lekko różane klimaty. W ustach wypada podobnie – ma przy tym trochę dzikości i chropawego owocu. Wino ciekawe, „zimne”. W finale odzywają się nuty chłopskie: znoszona skóra, stajnia, smoła, żwir … Fajnie.

Cabernet Franc 2004 (bardzo dobre)
Wszystko tu jest poukładane i odpowiednio wyważone. Nos wina jest owocowy, gęsty, „kominkowy” – odrobinę podpalany i korzenny. Pojawiają się intrygujące nuty lekko mięsne i ziemiste, jest także kawa, czekolada i dobra, jędrna soczystość. W ustach ładnie zaznacza się kwasowość, surowość lekko niedojrzałych owoców leśnych, piwnicy, znoszonej skóry. Wino jest odrobinę nieokrzesane i dzikie, w tle ujawnia się mokry tytoń i drewno. Jest bogate, żywotne, po czasie rozwijające trochę nut stajennych, znoszonej skóry, kurzu i starych mebli. Ma charakter i dobry smak. Bardzo porządna robota.

Rebula 2005 (interesujące, ma styl)
Bardzo ładnie wybijająca się mineralność – piasek, mokre kamienie, świeże orzechy laskowe, świeże masło i śmietana. W ustach ciekawe, odrobinę roślinne, piaskowo – gliniaste, poza tym pojawiają się tu lody waniliowe, piwnica, wafle nugatowe i suche liście. W tle da się wyłapać lekko słomianą nutę. Podobać się może dopracowanie tego wina, jego ciężar i świeżość, a także konsekwentny styl, jaki Batič w swoich winach zachowuje. Jest to z pewnością producent, który byle czego spod swojej ręki nie wypuści. Jego wina są konsekwentne, charakterne, autorskie. Tradycje winiarskie w gospodarstwie Batič sięgają aż 1592 r. !

Vitis 2005 (interesujące, ma styl)
Mamy tu świetne połączenie trzech odmian: 50 proc. Chardonnay, 35 proc. Sauvignon, 15 proc. Sauvignonasse. Nos i podniebienie niemal natychmiast zjednuje esencjonalna, pełna nuta owocowa. Sporo tu wafla, wanilii, brzoskwini, banana i moreli. Pełnia wyrazu i dobrze poukładana faktura. Jest czysto i niezbyt ciężko. Intensywnie ujawniają się: słoma, stara beczka, ananas, suszone jabłka i gruszki, w tle akcent świeżych migdałów, świeżego masła i dopiero co zerwanych orzechów laskowych. Finał lekko chlebowy i mineralny. Właściciel winiarni Dušan Humar ma do win dobrą rękę, a winiarskie tradycje familii sięgają 1680 r. Należąca do rodziny winnica Constantini leży na samej granicy Słowenii, po sąsiedzku z włoskim Collio. Kiedy rynek zalewa morze bezpłciowych białych win, bo niesie rys świeżości, charakteru i indywidualności.

Merlot 2004 (interesujące, ma styl)
Merlot wykonany na nieco chłopską modłę, która jednak może się spodobać. Oprócz owocowych aromatów malin, wiśni i suszonych śliwek da się tu wyłapać rustykalne zapachy wiejskiego podwórka, starej piwniczki, mchu i wysuszonego drewna. Wino zwięzłe, soczyste, z dobrymi taninami, ujawniające w finale akcenty spalonego drewna, kawy i gorzkiej czekolady, a także lekko pikantną, pieprzną nutę. Dobry, charakterny Merlot, zarówno w nosie, ustach i pustym już kieliszku ujawniający intensywność i ciekawe złożenie.


AUSTRIA

Riesling 2007 (niezłe, przyzwoite)

Przyzwoicie skrojony bazowy riesling Freda Loimera, uznanego producenta z Kamptal, niesie sporo mineralności i świeżych smaków. Wino jest lekkie, umiarkowanie stylowe i niezobowiązujące. W tym przyzwoitym winie wyczuwalne są akcenty ziół, cytrynowego soku i moreli. Jest czysto i lekko, całość smaku podbija dobra kwasowość. Przeszkadza może nieco zbyt wątła struktura, wino jest trochę nierówne, ale nie na tyle, by nie zaczerpnąć z niego degustacyjnej frajdy.


Pinot Noir 2005 (interesujące ma styl)

Więcej charakteru ma pinot Loimera. Wino umiarkowane, lekkie tonacje owoców i krzaków malin, zgrabne, lekko alkoholowe. Jest tu trochę lukrecji, jabłka malinówki (czy ktoś je jeszcze pamięta?). W ustach wypada bardzo zgrabnie, karminowo, uwodzicielsko. Ma lekką pikantność. Nie jest to raczej klasyczny burgundzki styl – więcej tu bowiem rozłożystości, gładkości, przystępności, ale naprawdę może się podobać.


Zweigelt 2006 (bardzo dobre)

W pewnym sensie mistrzowskie wino. Choćby z tego powodu, że stało się jednym z oficjalnych, zatwierdzonych przez UEFA i wyselekcjonowanych win na mistrzostwa Europy w piłce możnej Austria & Szwajcaria 2008. Wino ma ciemny, gęsty i głęboki kolor. Wyczuwa się leśne owoce: borówki, jeżyny, czarny bez. Jest lekko pikantne (czerwony pieprz), wyczuwalne delikatne tony ściółki i gorzkiej czekolady. Poza tym dobrze zaznaczone akcenty korzenne i wiśniowe, a w finale trochę przypalonego drewna i dymu. Smaczne, z charakterem – dobry towarzysz posiłków i oglądania meczów.


Gabarinza 2005 (bardzo dobre)

Duża rzecz. Wino urzekające ciepłem, elegancją, owocami czarnego bzu. Ma czystą ekspresję, jest równe, intensywne. Wyczuwa się w nim również mokrą ściółkę, tarninę, mokre liście, mech – bardzo ładna, kusząca mieszanka aromatyczna. W ustach prezentuje się soczyście, równo – ma dobrą kwasowość, świetną strukturę, zwięzłość i balans. Dobrze użyta beczka powoduje, że nie mamy tu nadmiaru „drewnianych” aromatów i garbników. Da się również wyłowić zapachy ziemi, pieczonego mięsa, krzaku róży, jeżyn, czekolady i dobrze podsmażonej konfitury z owoców leśnych. To wino stanowi doskonały dowód (dla tych, którzy jeszcze w to wątpią), że w Austrii da się wyprodukować wielkie czerwone wina. Duża klasa.

FRANCJA

Baron Natanie 2004 (bardzo dobre)
Wino ze specjalnej serii. Oprócz win Mouton Cadet powstało bowiem kilka wyselekcjonowanych, limitowanych win pochodzących z różnych apelacji w Bordeaux (na etykiecie dawni baronowie Rothshildowie). Ten Pauillac jest rozwinięty, owocowy, miękki, w ustach układa się statecznie, ale nie za ciężko. Wino jest trochę „zwierzęce”. Spotykamy tu sporą paletę organoleptycznych wrażeń, pojawia się: kawa, znoszona skóra, grzyby, las, jest też trochę rustykalne, z akcentami poukładane, z dobrym balansem wszystkich składników. Brak tu tej chropawej, twardej struktury, jaką mają np. bordoskie wina z okręgu Graves. Znakomicie wypada w połączeniu z wołowiną.

Brut Classic (nierocznikowy) (bardzo dobre)
Znakomita winiarska robota i w dodatku za przyzwoite pieniądze. Należą się więc wyrazy uznania dla importera za pomysł i umiejętne „wyłowienie” producenta szampana, który przy zachowaniu właściwej proporcji cenowej oferuje bardzo solidne, zgrabnie ułożone i po prostu smaczne wino. Oczywiście trunek ma o wiele więcej do zaoferowania – dobrą pienistość, znakomite podbicie smaku szlachetnym, czystym owocem, zwięzłą i energetyczną kwasowość. Wszystko to daje na początku obietnicę, którą wino pomału, acz konsekwentnie spełnia, ofiarując szlachetny smak, poczucie elegancji i dobrego balansu. Sporo tu nut świeżego jabłka, kwasu chlebowego, pojawia się także delikatne dotknięcie owoców cytrusowych (brzoskwinia, cytryna, melon). Wszystko jest tu poukładane na wyrazistej, gładkiej nucie. Czysta przyjemność picia i kontemplacji szampańskiej sztuki tworzenia wina. 

Château de Nozay 2006 (interesujące, ma styl)
Wino dość soczyste i krągłe. Są tu wyraźne i miłe dla nosa akcenty kwitnących drzew owocowych. W ustach objawia się dobra struktura i odpowiedni ciężar owocu. Wino w kieliszku od początku rozwija się konsekwentnie, oferując degustatorowi jędrną owocowość, dość gładką strukturę i egzotyczną esencję owoców cytrusowych. I niby większość pokładanych w nim oczekiwań spełnia, jednak brak tu  jakiegoś ostatecznego rysu. Chciałoby się jeszcze odrobinę więcej świeżości, kwasowości, podbicia smaku, czegoś co harmonijnie dopełniałoby obrazu całości. Wtedy Château de Nozay byłoby winem doprawdy bardzo dobrym. No ale cóż – nie zawsze można mieć wszystko.
Mes Amis 2005 (interesujące, ma styl)
Dobry dojrzały owoc, ale nieprzesłodzony – sporo tu szorstkości, lekkiej konfitury, tanin i odrobina niedojrzałej tarniny. W nosie i ustach objawia się konsekwentnie, równo. Akcenty tarniny, czarnej porzeczki, czarnego bzu, a w tle akcenty czekoladowe.
Côte d’Arbo 2005 (interesujące, ma styl)
Czarne, wykonane z polotem i pomysłem. Jest tu chropawa szorstkość asfaltu, akcent alkoholu i solidne podbicie owocowości. Zwarte, dobrze przytarte taniny. Wino ma w sobie coś rasowego, co łatwo zjednuje podniebienie. Może brak mu ogłady i jest przez to nieco „barbarzyńskie”, ale przez to właśnie jest pociągające. Chciałoby się lepszego finiszu, ale i tak jest nieźle.
Château d’Aydie (interesujące, ma styl)
Trochę sztuczna, buraczana nuta. W temperamencie nieco chłodne, aromaty i smaki owocowe (jeżyna, czereśnia z pestką, czarny bez). Wydaje się trochę za suche, brak mu rozwinięcia, skrzydeł elegancji, finał suchy, bez złożenia.
Mouton Cadet Reserva 2005 (interesujące, ma styl)
Malina, czarna porzeczka, trochę suchego drewna. Wino rozwinięte, o dobrej strukturze. Wyczuwalna marmolada wieloowocowa, korzenne stonowane tło (czarny pieprz, cynamon). Wino poukładane z dobrym balansem składników. Brak tu tej chropawej twardej struktury, jaką miało wino z Graves. Znakomicie łączy się z wołowiną.

 


NIEMCY

Riesling trocken 2006 (niezłe, przyzwoite)

Bardzo zgrabne i finezyjne ułożone wino. Jest świeże, delikatne, mineralne. Wyczuwalne są polne kwiaty, trawa, świeża łąka, a przy tym wino jest długie i pikantne (zielony pieprz). Można rzec – zielono mi. Bez  wątpienia ten riesling ma wdzięk. Jest też elastyczny: sprawdzi się przy stole, do wielu dań i ot, tak – po prostu. Warto poddać się temu rieslingowemu odświeżeniu.


Riesling Kabinett 2005 (interesujące, ma styl)

Gęsty riesling o przenikliwej mineralności i wyraźnej esencji owocu. Sporo tu lekkich nut miodu, lipy, owoców cytrusowych (brzoskwinie, liczi, nektarynki). Całość o dobrej, oleistej strukturze, w ustach wybrzmiewa intensywnością i dobrze zaznaczoną budową. Finał przyjemny, rześki i długi – wino wybrzmiewa cytrusami i mineralnością granitowych łupków. Kto raz zanurzy się w niepowtarzalny, mineralny świat tego szczepu, ten ciągle będzie do niego wracał. 

WĘGRY


Somloi Cuvée (interesujące, ma styl)

Wina z Somlo ciągle czekają na odkrycie, choć miłośnicy węgrzynów od dawna mają na ich temat wyrobione zdanie, i to dobre. Tutaj mamy wino poważne, które ma swój ciężar i indywidualny styl. Wyczuwalne są: wosk, parafina, dojrzałe jabłko i pestki, całość wyważona i stonowana. Na tym nie koniec. Jest też słoma, akcent suszonych pestek dyni i migdałów, miód, suche kwiaty lipy. Wino dość gęste, z oleistą fakturą i ciężarem owocu, co w połączeniach z potrawami predysponuje je do żółtych serów i gęstych białych sosów śmietanowo – serowych.


Juhfark reserved 2003 (interesujące, ma styl)

W aromatach dominują gruszki, miód, mokra bawełna, słoma. W ustach jest stonowane, gęste, dobre do serów, sosów śmietanowo – serowych. Poza tym pojawia się tu wanilia i surowe białko. Wino ciekawe i trochę nietypowe, lekko ziołowe i rumiankowe. Kto lubi esencję owocu, nieco staromodny, ale rasowy styl win, polubi je. W finale ujawniają się aromaty starego drewna, masła, orzechów laskowych, a w głębokim tle nawet delikatny powiew jodyny (?)


Frettner 2004 (interesujące, ma styl)

Rodzina Weninger pochodzi z Austrii, gdzie w Burgenland, nad Jeziorem Nezyderskim produkuje wspaniałe wina. Swoją sztukę winiarską wykorzystać zechcieli również w węgierskim Sopron – mało może u nas znanym, ale interesującym regionie winiarskim. Wino jest kupażem Syrah, merlot, kekfrankos (z winnicy Frettner o południowo – wschodniej wystawie), spędziło 16 miesięcy we francuskich beczkach. Ma ciemne, głębokie i nieco posępne aromaty czarnego bzu, jeżyn, pestek, suchych liści i mchu. Usta zachowują ten leśny klimat, w tle ukazują się delikatnie alkoholowe rejestry. Ma dekadencki charakter i „czarne” klimaty korzeni i runa leśnego. Dobra kwasowość i starannie wyekstrahowane taniny dają odpowiednią strukturę. Mimo zdecydowanego charakteru zachowana jest tu pewna gładkość. Ma w sobie coś. Nie tylko dla ponuraków.


Tokaj Furmint Dry 2006 (interesujące, ma styl)

Żwawy soczysty i smaczny tokaj w podstawowej wersji z posiadłości, która już od paru ładnych lat konsekwentnie wpisuje się w silną czołówkę winiarzy znad Bodrogu i Cisy. Wyczuwalny wosk, dojrzałe jabłka, pszczeli propolis i nuty miodowe, akcenty kwiatów i syropu z lipy. Dobry przykład ekstraktywnego furminta w wersji dry. Żywy, świeży, z dobrą strukturą i kwasowością pokazuje, że nawet podstawowe wersje mogą być winami naprawdę dobrymi. Długie i esencjonalne, wybrzmiewa odświeżającymi akcentami mieszanki dojrzałych owoców cytrusowych.
Kopár Cuvée 2004 (bardzo dobre)
Esencjonalne i intensywne. Bogata paleta aromatów: warzywne (papryka, suszone pomidory), świeże zioła, pieprz, skóra, trochę grzybów. W ustach jest surowe i jeszcze trochę nieprzetarte, ale przy tym obfite, równe, nieco surowe, charakterne, na pewien sposób klasyczne. Da się wyczuć świeże owoce leśne, pastę pomidorową i nieco piwnicznych aromatów. Wino bardzo interesujące i ze wszech miar warte uwagi. Ma dobrą kwasowość i niezły potencjał, z czasem powinno się znakomicie rozwinąć.
Grande Cuvée 2000 (bardzo dobre)
Kupaż refosk (80 proc.), cabernet Sauvignon (15 proc.) i Merlot (5 proc.) dojrzewających przez 27 miesięcy w nowych francuskich beczkach. Ma ładny aksamitny aromat, jest lekko stonowane, w kieliszku rozwija się powoli, ujawniając aromaty runa leśnego, kory, jeżyn, czereśni i popiołu. Wino zgrabne, intrygujące. Usta są stylowe, wyrysowane z umiarem, ale winu nie brak prężności i obfitości. Jest tu miękkość, gracja oraz wiele poruszających tonacji aromatyczno – smakowych. Tylko lekko palący finał i brak prawdziwie eleganckiego wykończenia nie pozwala dać mu sześciu gwiazdek. Ale i tak jest to wino wielkie.
Cabernet – Merlot Rose 2006 (interesujące, ma styl)
Kolor delikatny, nasycony, przyjemnie różowy, nie razi landrynkową tonacją, co często zdarza się w tej kategorii win – można rzec – klasyczny. Całość wrażeń układa się w jeden pozytywny ciąg: wino jest świeże, rześkie, żywe, przyjemne i czyste. Aromaty świeżych truskawek i malin. Smaki umiarkowane i odświeżające. Struktura wina wydaje się odrobinę pustawa i tu przydałaby się lepsza budowa i równowaga. Ale mimo to układa się dość równo, ma dobrą kwasowość i świeży, egzotyczny, nieco cytrusowy finał. Dobra cena. Naprawdę mocne cztery gwiazdki.
Kékfrankos 2006 (interesujące, ma styl)
To soczyste wino niesie ze sobą aromaty wiejskiego podwórka, podpalanej kawy, tostów oraz mokrego tytoniu. Nie brakuje tu gładkiej substancji ciemnego owocu, jędrnego, wyrazistego. W ustach w zasadzie wino prezentuje się podobnie, ma przy tym dobry garbnik i należytą kwasowość. W końcówce jest lekko pyliste, finał tworzy delikatna paleta wieloowocowych smaków.

HISZPANIA   

Cava Tradicio Brut (niezłe, przyzwoite)

Letnie upały i wakacje to czas na Cavę – pieniste i żwawe wino z hiszpańskiej Katalonii. Tutaj mamy do czynienia z winem, do wyprodukowania którego użyto trzech tradycyjnych odmian: macabeo, xarel – lo i parellada. Wyczuwa się w nim dojrzałe jabłko, ananasa, chleb i nieco drożdży. W ustach rozwinięte, dojrzałe (są tu orzechy laskowe, biszkopt, trochę masła i trochę grapefruitowej goryczki). Wino pieniste, wybrzmiewające smakami owoców egzotycznych, chlebowej skórki i gruszek.


Prios Maximus Crianza 2004 (interesujące, ma styl)

Nowość na polskim rynku. Wina z Ribera del Duero zasłużenie cieszą się powodzeniem wśród konsumentów na całym świecie. Tutaj mamy wino z piękną ciemną szatą, w nowie ujawniają się jeżyny, jagody, żwir i popiół. Jest nieźle już rozwinięte, mocno owocowe, soczyste, zwarte i gładkie, z dobrze rozwiniętą paletą barw, aromatów i smaków. Wino muskularne, trochę jeszcze swą młodością napięte, ale daje sporo frajdy. Ze szech miar uczciwie wykonane i rasowe, pokacujące możliwości win znad Duero.


Cava Brut Rose Reserva (interesujące, ma styl)

Cavas Vilamau została utworzona w ubiegłym wieku na brzegach rzeki Lavernó jako mała firma specjalizująca się w produkcji najwyższej klasy win i cavas. W 1982 r. weszła w skład spółki González Byass. Winnice Vilarnau leżą za pasem górskim Montserrat na wysokości 250 m n.p.m. Omawiana tu cava jest solidnie zrobiona i żwawa. Kupaż dwu odmian trepat i pinot noir. 24 – godzinna maceracja pozwoliła na uzyskanie ładnego, apetycznego koloru. Są tu poziomki, truskawki i owoce leśne ułożone na śmietankowo – maślanym podbiciu. Daje to w efekcie bardzo przyjemne, odświeżające, nieco deserowe wrażenie, choć wino należy do wytrawnych. Gdzieś daleko w tle, na finiszu ujawnia się lekko rustykalna nuta piwnicy, cemntu, starego drewna, hibiskusa i owocu róży. Jest to wino przyjazne, odświeżające – miękkie, galaretkowo – landrynkowe. Idealny towarzysz wielu przekąsek, kanapek czy drobiowych pasztetów.


Prios Maximus Reserva (bardzo dobre)

Bardziej dojrzała i dłużej spoczywająca w beczce wersja wina w winiarni Prios. Aromatyczno – smakowa kompozycja wina jest gęsta „czarna” i tłusta. Sporo klimatów ziemistych, podwórkowych, jest też akcent leśny (mech, opadłe liście). W ustach wybija się solidna, esencjonalna konfitura jeżynowa i wspaniały gęsty estrakt dojrzałych ciemnych owoców. Dobrze przytarte w beczce taniny świetnie podkreślają charakter wina, w finale da się wyczuć nieco smoły i czarnego, żwirowego osadu. Stylowe.


Cava Brut Reserva (bardzo dobre)

Jeśli dać jej trochę czasu w kieliszku, to ładnie się rozwinie. Da się wychwycić jabłko, kwiaty polne, lekkie tonacje świeżych migdałów i orzechów laskowych. Jest to cava pienista, gęsta, o solidnym ciele, w ustach ujawnia się sok z cytryny, pestki grapefruita, ziarna słonecznika. Ma dobry ciężar i jest dość długa, w finale ukazuje mieszankę wowoców cytrusowych z puszki. Tylko na początku brak trochę głębszego złożenia, jest trochę stonowana, ale smaczna i ma bardzo ciekawy rejestr dojrzałych aromatów chlegogo – orzechowych. No i rzeczywiście interesująco i konsekwentnie się rozwija.
Prios Maximus Crianza 2004 (bardzo dobre)
Nowość na polskim rynku. Wina z Ribera del Duero zasłużenie cieszą się powodzeniem wśród konsumentów na całym świecie. Tutaj mamy wino z piękną ciemną szatą, w nosie ujawniają się jeżyny, jagody, żwir i popiół. Jest nieźle już rozwinięte, mocno owocowe, soczyste, zwarte i gładkie, z dobrze rozwiniętą paletą barw, aromatów i smaków. Wino muskularne, trochę jeszcze swą młodością napięte, ale daje sporo frajdy.
Ze wszech miar uczciwie wykonane i rasowe, objawiające możliwości win znad Duero.
Seleccion Especial 2004 (bardzo dobre)
To wino jest dowodem na to, że producent nie zawsze musi się bardzo starać o to, by jego winnica mieściła się w granicach apelacji. Winnice Abadia Retuerta wybiegają poza obszar słynnej Ribera del Duero, ale wiele na tym nie tracą. Mimo, że na etykiecie wina jest informacja, że to „zaledwie” wino regionalne (vino de la tierra), to dzięki takiemu posunięciu winiarz zachowuje większą swobodę w jego produkcji. Ta niezależność i nieskrępowany styl może się podobać – wino jest jędrne i soczyste. Aromaty bogate, prężne, głębokie: ciemne, dojrzałe owoce, smoła, tłusta czarna ziemia, opadłe liście, spalone drewno. W ustach jest chłodne i szczodre, ma chłodną elegancję i umiar, które pozwalają w oszczędnym i umiarkowanym stylu dostrzec prawdziwą klasę.
Corona de Aragón Crianza 2001 (interesujące, ma styl)
Bogaty kupaż Tempranillo i cariniena, cabernet i garnacha dał bardzo ładny i głęboki kolor. Wino jest czyste i równo poukładane. Są tu aromaty lasu, akcenty dojrzałych jeżyn, jagód, poszycia leśnego. Trunek nieco posępny, utrzymany w dekadenckim klimacie. Jego chłodna i powściągliwa elegancja może się podobać. Wino ma bowiem wyrazistą, ale nieagresywną linię. Jest dobrze poukładane, ma dyskretny urok. W finale ładnie akcentuje taniny, owocowość i lekko korzenne rejestry.
Montgo Monastrel - Shiraz 2004 (niezłe, przyzwoite)
Lekko dębowo - waniliowe i nie wykluczone, że zamiast beczki użyto tu słynnych dębowych chipsów, które lekko zmiękczyły i zaokrągliły smak, oddając również trochę garbników. W aromatach wiśnia, pestka i zleżałe kakao. I w nosie, i w ustach pojawia się coś, co przypomina odwiedziny w dużych fabrykach wina - "atmosferę" masówki, trochę goryczy i chlorowej nieczystości.

NOWA ZELANDIA

Pinot Noir 2006 (bardzo dobre)

Babich to solidny producent, który z roku na rok utrzymuje dobry poziom. Tutaj mamy rzetelnie skrojone pino noir. Jest tu dobrze zachowana struktura owocu, niezły balans (nie przytłacza nadmiar cech beczkowych), jest trochę nuty wiśni, rabarbaru, żurawiny i tonacji korzennych. Gdzieś w tle majaczy nuta konfiturowa, alkoholowa. W sumie dobre wino, choć brak mu trochę ostatecznego wykończenia, które kazałoby naprawdę mocno mu przyklasnąć. Mimo to jest bardzo porządnie wykonane.


Black Label Sauvignon Blanc 2007 (interesujące, ma styl)

Pinot noir wiedzie prym wśród nowozelandzkich win czerwonych, a sauvignon blanc – wśród białych. Tutaj mamy do czynienia z rasowym, dobrze wyeksponowanym charakterem tej białej odmiany. Sporo typowych dla sauvignon zielonych nut: pokrzywy, agrestu, ogórkowej skórki, świeżo skoszonej trawy. Wino żywe, z pazurem, z wybijającą się „kryształową” kwasowością i lekkim mineralnym podbiciem. Znam wielu, którzy kochają ten żwawy, czysty styl win.

Pinot Noir Rose 2006 (niezłe, przyzwoite)
Matahiwi Estate choć młoda, jest jedną z największych rodzinnych winiarni w Wairarapa. W tych różowym pinot noir znajdziemy sporo dobrych rześkich i świeżych aromatów. Są tu też poziomki, krzak malin, trochę kwiatów i lekkich, świeżo zerwanych owoców. Lekka goryczka przypominająca smak świeżo rozgryzionego pędu. Proste, smaczne i odświeżające wino. Świetne na lato.

Riesling 2006 (interesujące, ma styl)
Dobra, soczysta budowa. Intensywne aromaty i smaki zbudowane na świeżej, wydatnej nucie owoców, trawy i ziół. Sporo tu jabłka, świeżych owoców tropikalnych poukładanych w dość jędrną, choć na pewno nie doskonałą strukturę. Usta w charakterze „zielone”, soczyste, z nerwem. Jest tu ładnie wybrzmiewająca świeżość i obfitość owoców. Znakomite na gorące dni, do chudych ryb przygotowanych na parze lub zwyczajnie jako aperitif. 

Sauvignon Blanc 2006 (interesujące, ma styl) 
Wino żwawe i charakterne, dość ostre, z akcentami skórki z jabłka, beczki po kapuście, przejrzałego agrestu i skoszonej trawy. Dobrze ustawiona kwasowość wina czyni je atrakcyjnym – ma ożywczą lekkość, sporo wigoru i roślinno – owocowej tonacji, która przyjemnie odświeża usta i czyni wino dobrym towarzyszem spotkań na tarasie.

BOŚNIA I HERCEGOWINA

Cabernet Sauvignon 2005 (interesujące, ma styl)
Win z Bośni i Hercegowiny nie ma zbyt wiele na naszym rynku, dlatego warto przyjrzeć się pojawiającym się co jakiś czas propozycjom. Wina, tu opisane powstały w tym właśnie kraju, jednak pod czujnym okiem doświadczonych producentów a Austrii, przez to dziki bałkański temperament zdaje się nieco ujarzmiony przez winiarstwo uprawiane zupełnie na serio. To Cabernet Sauvignon jest charakterystyczne – z wigorem, nerwem i naturalną tym ziemiom szorstkością. Żwir, przytarte taniny, lekko rozgrzewające alkoholem. Są tu świeże jeżyny, sok z wiśni, pestki. Owoc jest dość dojrzały, a taniny są dotarte, wino zachowuje giętkość. Proste ze stajennym nieco pazurem, posmakiem wędzonej śliwki, żwiru. Nie można tu z pewnością mówić o wykwintności, ale jakiś pomysł jest.

Blatina Mostar Bridge 2005  (niezłe, przyzwoite)
Coś dla poszukiwaczy nowych smaków, chętnych do próbowania odmian rzadkich winorośli. Blatina jest odmianą charakterystyczną dla upraw winorośli w Bośni i Hercegowinie. Może szczep ten nie daje win zbyt wyrafinowanych, ale nie brakuje im charakteru, osobliwie ziemistego i lekko „przybrudzonego”. Blatina w tej interpretacji to wino stosunkowo przystępne, owoc jest tu konfiturowy (maliny, jeżyny, borówki) i lekko alkoholowy, a tło stanowią klimaty „ogniste” – spalone drewno, popiół, węgiel i surowa, świeżo zdarta z drzewa kora. Wino jest też lekko piwniczne, znajdziemy w nim również trochę aromatów ziemi oraz czarnych tonów żwiru i mokrego tytoniu. Finał jest korzenno – owocowy. W sumie cała rzecz jest tu poukładana uczciwie. Mniej wyrozumiali będą może narzekać na brak poważniejszego złożenia, ale z drugiej strony specyfiki i charakteru nie można mu odmówić.


RPA

Cabernet Sauvignon 2001 (bardzo dobre)

Rasowe, mocno owocowe. Wyraźnie daje się wyłapać typowe dla caberneta aromaty owoców i ilości czarnej porzeczki, ale są tu także jeżyny, zaokrąglająca całość faktura konfitury z jagód i innych owoców leśnych, a także ciemnego, mocnego likieru z wiśni. Wino ma klasę – od początku do końca degustacji trzyma dobry poziom. W finale ujawnia akcenty czekolady, kawy, cynamonu i mokrego drewna. Taniny, dobrze przytarte przez beczkę i wtopione w wino, pozbawiają je agresywności i raczej dopełniają eleganckiego charakteru. Choć jest już dojrzałe, ma szanse rozwinąć jeszcze bardziej aksamitne klimaty. Dobre wino salonowe.


Pinotage 2003 (bardzo dobre)

Warto porównać dwa style wina od tego samego producenta, bardzo dobrze zinterpretowane zostały tu bowiem odmiany winogron, z których je wyprodukowano. W wypadku szczepu pinotage otrzymujemy wino o bardziej charakternej, rasowej fakturze. W ustach wyraźnie wyczuwalna jest tu, mocniej niż w cabernecie, chropawa soczystość owocu. Więcej jest także „czarnych” klimatów smoły, przypalonego drewna i solidnie podsmażonej konfitury śliwkowej. Ładnie zaznaczone aromaty przejrzałych malin, jeżyn, czarnego bzu i tarniny. Dobry wyrazisty, w najstarszych 57 – letnich winnicach, która wydała trunek prawdziwie elegancki i uwodzicielski. Oklaski.


CHILE
Santa Digna Reserve Cabernet Sauvignon Rose 2007 (interesujące, ma styl)
Z winami różowymi jest pewien kłopot – nie wiedzieć, czemu nie cieszą się ona tak dużym powodzeniem jak białe i czerwone. A szkoda, bo są to często wina świeże, niosące orzeźwienie i przyjemną strukturę smaku. To chilijskie różowe wydanie caberneta Sauvignon ma kolor umiarkowany, ładnie nasycony, w tonacji lekko landrynkowy. W ogólnym charakterze jest to dobre, odświeżające „tarasowe” wino. Ujawnia gładkie i rześkie aromaty galaretki owocowej, poziomek i kompotu z rabarbaru. Usta troszkę słodkawe, miękkie, poprawne i przystępne. Jest tu przyjemna nuta owocu, rozgrzana nieco akcentem alkoholowym. Wino względnie łatwe w piciu i działające odświeżająco. Może ma odrobinkę nieczysty finał, ale na taras będzie jak ulał.
Neblina Cabernet Sauvignon 2006 (interesujące, ma styl)
Chilijski Cabernet Sauvignon tym razem w wersji klasycznej, czerwonej. Jest tu dość miękka, słodkawo – owocowa nuta, uwydatnia się też akcent lekko mokrego tytoniu, a także odrobina mięsnej faktury aromatów. Usta są owocowo – pikantne, wyrysowane konsekwentnie i równo. Wino utrzymane w stylu raczej masowym, ale z drugiej strony w tej cenie nie należy oczekiwać fajerwerków, i tak zachowuje odrobinę charakteru. W ustach wyraźnie wyczuwa się garbnikowa szorstkość pestek i skorupki orzecha, a także delikatnie mentolowy niuans. Jest owocowo i smacznie. To wino skrojone przyzwoicie, równo, choć nieco zachowawczo. Na kolana nie rzuci, ale też specjalnie nie zawiedzie. Tak to już z tymi niedrogimi „chilijskimi” winami jest.
Don Maximiano Founder’s Reserve 2000 (bardzo dobre)
Słynne wino z prawdziwie legendarnej chilijskiej winnicy. Piękna, czysta i wyrazista faktura. Zgrabny, klasyczny skład odmian (89 proc. cabernet Sauvignon, 5,5 proc. shiraz, 3 proc. cabernet franc 2,5 proc. petit verdot) dał prawdziwie elegancką całość. Dużo tu dojrzałych, ciemnych owoców (wiśnia, czereśnie, jeżyny, maliny), a także opadłych liści, suchej ściółki. Dobre, dojrzałe taniny nadają winu wyrazistości i charakteru. W ustach objawia się obfitością owocu. Wybrzmiewa długo, intensywnie, niosąc lekkie pikantne i czekoladowe akcenty.
Carmenére Reserva 2004 (interesujące, ma styl)
W pierwszym nosie ujawniają się nieco rustykalne nuty stajni, obory, starej skóry (co nie wszystkich musi zjednywać), jest też odstała woda z kwiatów w wazonie i nuta wodorostów. Mimo tej nieco zakręconej palety aromatów nos jest zachęcający, ciekawy. Usta podobnie – lekko zwierzęce, nieokrzesane, taniny są tu wyraziste, ale nieagresywne. W finale znowu ciekawe aromaty: starej derki beczki, podpalonego tostu. Całość jednak dość miękka i przystępna. Słowem jest interesująco, nietuzinkowo. Podniecające.
Cabernet Sauvignon 2002 (interesujące, ma styl)
Dobra, gęsta winna esencja. Obfita paleta owocowych aromatów (czarna porzeczka, jeżyny, konfitura śliwkowa) i lekki akcent alkoholowy daje wrażenie pełności, gęstości oraz obfitości wina. W ustach układa się „naokrągło” – ma dobrze wyprofilowane taniny i pozbawione jest agresywności, tanie ewoluuje. Finał przyjemny, długi, czekoladowo – owocowy.
Merlot 2004 Ventisquero Queulat Gran Reserva (arcydzieło)
Alkohol, gęsta wiśnia, trochę czekolady, lekka ziemistość, żwir, a także trochę ziół, macerowanej trawy. Dobrze wytrawne, z wyprofilowanymi, dojrzałymi, dobrymi taninami. Lekko palący, alkoholowy finisz. Można śmiało rzec, że jest to pełną gębą uśmiechnięty, klasyczny, nowoświatowy Merlot.

URUGWAJ
Ariano Cabernet Franc 2005 (niezłe, przyzwoite)
Wydaje się, że cabernet franc jest odmianą trochę zapomnianą zarówno przez producentów, którzy najchętniej widzą ją w blendach, jak i konsumentów. A szkoda, bo jest to szczep potrafiący dać wina niebanalne i smaczne. Tutaj w wydaniu urugwajskim otrzymujemy wino soczyste, z aromatami wiśni, konfitury malinowej, korzeni i orzechów, a w tle wyraźnie majaczącymi tonami gotowanej kapusty, beczki i piwnicy (jest nawet nieco nut stajennych). W ustach jest odrobinę pustawe, chciałoby się więcej ekstraktu, ale wino zachowuje przy tym trochę swojego chłopskiego wdzięku i trzymającej w ryzach kwasowości. Ciekawe.
Tannat / Merlot 2006 (niezłe, przyzwoite)
Wino jest raczej proste, ale na pewno nieprzypadkowe. Jego styl został starannie przemyślany. Wysoką taniczność i pewną suchość odmiany tannat zmiękczono, dodając w odpowiedniej proporcji Merlota. W rezultacie powstało wino dość wyraziste, soczyste, pełne owoców leśnych, malin z lekko piwniczno – korzennym akcentem. Nie ma tu przerysowania, nadmiernej ekspresji. Wino jest skromnie, ale rzetelnie poukładane, bez pretensji do zwalania z nóg wyrafinowaniem. Ten konsekwentnie gładki profil wina powoduje, że pije się je prosto i przyjemnie. Jeśli więc nie zachowamy odpowiedniej czujności, to jednak może nas powalić …

CYPR
Commandaria (nierocznikowe) (interesujące, ma styl)
Cypr to wiekowe tradycje winiarskie i wina cenione już przez starożytnych, a Commandaria to prawdziwa cypryjska ikona, marka znana od stuleci. Apelacja o tej nazwie znajduje się niedaleko miasta Kolossi, na północ od Limassol. Wino to blend dwóch typowo greckich odmian – 60 proc. białej xynisteri i 40 proc. czerwonej mavro. Winogrona obydwu odmian są fermentowane razem do poziomu ok. 10 proc. alkoholu, a później wino jest wzmacniane (do ok. 15 – 16 proc. za pomocą wódki z wytłoczyn gronowych bądź winnego destylatu) i dojrzewa przez minimum dwa lata. Następnie przechodzi, podobnie jak sherry, dojrzewanie w systemie solera. W ustach dość prosto gładko i smacznie, gęsto, likierowo. Pojawia się spieczony tost, czekolada, kawa, alkohol, toffi. Sporo tu nut orzechowych i nugatowych, a także zapachu przyprawy do pierników, fig, suchej skórki chleba. Wybrzmiewa lekko pikantnie nutami i smakami korzeni i suszonych cytrusów.


WŁOCHY
Moscato d’Asti Bricco Quolia 2007 (interesujące, ma styl)
Świeże, kwiatowe i nieco rumiankowe klimaty. W charakterze jest to typowe świeże moscato – miękkie, ze słodką, lekko landrynkową nutą. W ustach żwawe, sporo egzotycznych, świeżych owoców: brzoskwinia, banany, ananas i cytryna. Ma zwiewność i dobrą, odświeżającą kwasowość. Jego autor, Giuseppe Rivetti, zanim stał się piemoncką sławą, od tego wina właśnie zaczynał, później wstawił się znakomitym winem Barbera. Jego moscato to otoczone miodowymi i kwiatowymi klimatami wino. Znakomicie odświeżające – zarówno po trudach długich degustacji, jak i po posiłkach. Warto.
Barbera d’Asti Ca di Pian 2005 (bardzo dobre)
Podstawowa Barbera z tej posiadłości. Głęboki wiśniowy kolor, ładna, czysta i ciekawa aksamitna struktura aromatu. Trunek dojrzewał 12 miesięcy w beczkach z nowego francuskiego dębu, a następnie dwa miesiące w butelce. Wino ma dużo owocu, świetną, soczystą kwasowość. Jest tu dym, gorzka czekolada, wiśnie. Soczyste, żwawe i bardzo dobrze wyważone. W finale nuty spalonego drewna, orzechów, pieczonych kasztanów i malinowo – jeżynowej konfitury.
Barbera d’Alba Superiore 2005 DOC (interesujące, ma styl)
Jak wiadomo, w Piemoncie – podobnie jak np. Toskanii – tradycjonaliści ścierają się z modernistami. Tutaj mamy z pewnością wino należące do wyznawców tego pierwszego obozu. Brak tu wybujałego owocu, temperamentnych fraz beczki, alkoholu i wszelakich krągłości. Tutaj mamy wino bardziej zwięzłe, w naturze kościste, oszczędne i ciekawe. Znajdziemy w nim aromaty wiśni, mokrego drewna, ślady utleniania. Występuje tu pewna chudość owocu, a także lekkie tonacje likieru, pestek wiśniowych, gorzkiej czekolady, borówek, jeżyn i czarnego bzu. Usadowione na żywej kwasowości i wyraźnych choć delikatnych taninach, dają w efekcie obraz wina utrzymanego właśnie w tradycyjnym stylu, któremu nie można odmówić apetyczności i staromodnego wdzięku.
Nebbiolo d’Alba (bardzo dobre)
Wyraźne oznaki utleniania i w kolorze wina, i w aromatach, i w smaku. W pełni rozwinięte i gotowe do picia. Delikatnie alkoholowe, mleczno – czekoladowe, aromaty przejrzałych wiśni i konfitury z róży. Nieźle poukładane, ma w sobie coś eleganckiego; finał niezły (fiołki). Czas przyjemnie je rozwija, ujawniając czekoladowo – kawowe nuty i dodatkowe aromaty kwiatów. Przyjemna końcówka, trochę sucha, ale zintegrowana, porządna. Jest tu elegancja, rozłożystość i miękkość. Jeśli ktoś szuka dobrze rozwiniętego, dojrzałego wina, może po nie sięgać bez wahania.
Gewürztraminer 2007 (interesujące, ma styl)
Wina z tego północnego regionu Włoch zawsze warto zarekomendować, bo wiele z nich prezentuje świetny styl i klasę. Tutaj mamy przykład trunku pełnego, gęstego i aromatycznego. Znajdziemy sporo ładnych akcentów miodowych, są też typowe dla gewürtztraminera nuty ziołowe. W ustach wino prezentuje się owocowo i pikantnie, wyczuwalne są macerowane zioła i akcent alkoholu. Jest to trunek, który dość długo wybrzmiewa. Ma naprawdę solidny ciężar i gęstość. W finale jest lekko palęce, ujawnia jednak bardzo przyjemne akcenty dojrzałych owoców i miodu.
Vin Santo 1991 (bardzo dobre)
Ładne. Bardzo eleganckie i czyste. Tę czystość trzeba szczególnie podkreślić – klarowna budowa i gładkość wina od razu zjednuje zmysły. Da się wyczuć miód gryczany, daktyle, figi, kandyzowane owoce i kompot z suszu. To wino smaczne, intensywne i giętkie. W tle majaczą tonacje suchego drewna, lakieru, piwnicy i korzennej mieszanki. Finał lekko pikantny, stylowy, zachowujący dobrą energię. Bez wątpienia jest to wino dużej klasy.
Kurni 2002, Oasi degli Angeli (bardzo dobre)
Rasowy kawał wina. Intensywne, czyste, gładkie. Jest tu znakomita równowaga, wszystko poukładane, wino równe, soczyście, porządnie skrojone, skoncentrowane, ale nie przesadzone. Jest tu papryka, spalone drewno, pieprz kajeński, słońce, wszystko to znakomicie sprofilowane. Aromaty i smaki rozgrzewające zmysły – intensywne, ogniste i żywe. Wino ma duży potencjał dojrzewania, ale już można je pić. Długie, znakomicie rozwinięte. W finale są mineralne akcenty suchej ziemi, kamieni, itp. Bogactwo. Ekstraklasa. Ogień, w którym cudownie się spalać.
Barolo Albe 2002 (bardzo dobre)
Złożone i intensywne. W nosie i ustach imponująca rozłożystość i wspaniała jakość bogatej palety aromatów. Wyczuwalne: czekolada, kurz, piwnica, opadłe liście i „czarna” cierpkość owocu. Jest to wino wymagające, nieco dekadenckie. Wybrzmiewa ładnie, w eleganckich, tonacjach. Znoszona skóra, podsuszana śliwka, miód gryczany, dobry garbnik, kurz. Szlachetny sznyt. Duża klasa. Warto.
Nero di Vite 2001 (interesujące, ma styl)
Duża intensywność, zarówno w barwie, jak i w aromatach oraz smakach. Wino złożone, kompleksowe i dość nieoczywiste, choć, jako się rzekło, rozegrano je na mocnych akordach. Mocna soczystość owoców, wino jędrne, krągłe z dobrze wtopionym alkoholem. Sporo rejestrów czekolado podobnych i korzennych. Wino ma niezły balans, ożywiającą całość kwasowość. Wybrzmiewa długo, statecznie i z klasą.

PORTUGALIA

Tourgia Nacional Rosé 2006 (interesujące, ma styl)

Kolor soczysty, solidny, niemal modelowy. Nos z lekkim akcentem rustykalnym, choć trochę za mało intensywny, przytłumiony. W nosie i ustach słaba herbata z hibiskusa, dojrzałe truskawki i kompot z malin. Usta odrobinę słodkawe, miękkie, ułożone na tonacjach przejrzałych czereśni, można by oczekiwać nieco lepszej kwasowości. Poprawne.

Malhandinha 2005 (interesujące, ma styl)

Wiele tu portugalskiego czaru i osobowości. Wino w naprawdę dobrze skrojonym garniturze. Czysta, dobrej jakości struktura. Sporo ciepłej i gładkiej nuty owocowej (porzeczki, jeżyny, borówki) i dobrze przytartych tanin. Całość jest dobrze zbalansowana, z ładnym, mineralnym tłem. Wino jest może odrobinę zbyt łatwo czytelne, ale broni się dyskretną elegancją. Już zdobyło sobie w Polsce wielu miłośników i jego dobra passa z pewnością będzie się utrzymywała. Solidna rzecz.

Charamba 2005 (interesujące, ma styl)
Jest tu trochę przyjemnego,  „chropawo – stajennego„ aromatu, przez co wino wydaje się nieco rustykalne w stylu. Poza tym zachowana zostaje czysta faktura owocu. Jest miło, ale zaledwie poprawnie, bez większych rewelacji. Usta odrobinę pustawe i lekko żwirowe, plus trochę soczystych smaków wiśni i czarnej porzeczki. Nic zaskakującego nas tu nie spotka, ale koniec końców konstrukcja wina jest przyzwoita, choć chciałoby się czegoś więcej.

Quinta do Vallado 2005 (interesujące, ma styl)
Umiarkowane w ekspresji, owoc jest tu gęsty, jędrny i delikatnie chropawy (więcej skórek niż miąższu). W ustach rozwija się równo i konsekwentnie. Po dobrej koncentracji i solidnej budowie widać, że dopiero wspina się na szczyt możliwości. Owoc jest tu szczodry i rasowy, a finał solidny. Jest długie i jeszcze przez jakiś czas z pewnością będzie się w butelce dobrze rozwijać.

Quinta de Chocapalha 2005 (niezłe, przyzwoite)
Smaczne, przyzwoicie wykonane wino. W nosie i ustach ujawniają się aromaty malin i kompotu wieloowocowego, a także – co może się wydać zaskakujące – wyczuwalny zapach … talku z baloników czy rękawiczek chirurgicznych. Nieco zbyt banalne, ale wykonane poprawnie, bez większych błędów w sztuce.

Azul Portugal 2005 (niezłe, przyzwoite)
Ładny, nasycony i czysty kolor. Dość słaby aromat, w którym znać trochę czekolady, papryki, ciemnego owocu. Wino jest stonowane, umiarkowane, w aromacie odrobinę „przybrudzone”. W ustach wiśniowe, trochę bardziej ekspresyjne niż w nosie. Znać  tu akcent pestek, soku z wiśni i trochę jeżyn. Proste, nieskomplikowane, świeże.

Poprawiony: wtorek, 03 września 2013 09:22