Czechy – turystyka – wino Drukuj
Wpisany przez Administrator   
czwartek, 09 października 2008 11:55

Swojski urok lokalności, który wyczuwamy, już choćby tylko słysząc zabawny  dla nas akcent i czułe zdrobnienia czeskiej mowy, sprawia wrażenie, jakbyśmy wcale nie wyjechali zbyt daleko. Z Cieszyna na winem płynące Morawy to tylko dwie godziny podróży w spokojnym rytmie „Z czeskich łąk i gajów” Bedrzicha Smetany. Po drodze opowiadamy o dobrodusznym rozbójniku Rumcajsie ze znanej kreskówki. 

Można chłonąć urok małych Czeskich miasteczek Znojomo, Mikulov czy Pouzdrany, ale niech naszym celem będzie turystyka czyli przepiękny kompleks pałacowo – parkowy Valtice. Spacery i zwiedzanie zajmą rodzinie na tyle dużo czasu, że spokojnie zdążymy się przekopać przez skarby Salonu Win Czeskich w zamkowych lochach.

Kiedy już uda się was stamtąd wyciągnąć, warto pooddychać świeżym powietrzem i pozwiedzać maleńkie wiejskie piwniczki z winami porozsiewane po całej okolicy. Ich naiwne zdobienia nie kłócą się z zielonym i pagórkowym pejzażem. W Czechach na miłośników turystyki i aktywnego wypoczynku czekają kilometry dobrze oznakowanych tras rowerowych Vinne Stezky. Tak też łatwo trafić do mistrza wytrawnych Muskatów lub miejscowego udanego odpowiednika porto. Sukcesy odnoszą też inne niewielkie winiarnie rodzinne, jak Michlovsky czy Kobyli, choć cieszą głównie na miejscu, wśród Czechów. Zresztą co w Czechach nie smakuje ? Nawet knedliczki podane przez wdzięczną kelnerkę. Przecież Czesi są środkowoeuropejskimi królami życia – i takie też są ich wina – bez przesadnego napinania muskułów, bez wielkiego wysiłku: dobre, smaczne, miłe. 


Białe wina z Moraw są w wakacje naturalnym wyborem turysty, zdarza się pięknie mineralne Sauvignon i znakomite, aromatyczne pinoty o pełnej budowie (Kabinetni). Letni wieczór warto wypełnić słodyczą lodowego bądź „wybranego z bobuli” rieslinga.

Z czerwonych zaś świeża i z dobrą owocowością Frankonka nigdy nie rozczarowuje, może nieraz mile zaskoczyć udane pinot noir (rulandske modre). Stylistyka często przypomina austriacką, dobry poziom, tyko skala raczej miniaturowa.

Tak więc reasumując jeżeli turystyka i wino to Czechy, chociażby dlatego, że mamy je obok i to dosłownie za ścianą. 
Poprawiony: piątek, 10 października 2008 09:57